28 kwietnia 2016

Uczulenie na manicure hybrydowy- uczulenie na SEMILAC.


Kochani pamiętacie jak kilka postów niżej pisałam Wam o mojej alergii na pyłki i jak cholernie narzekałam na naszą wspaniałą wiosnę ?
Z czystym sumieniem muszę to wszystko odwołać
Na samym początku pisałam Wam,że to wszystko przez wiosnę i pyłki, które są dookoła nas, później myślałam, że ta cała wysypka to przez makijaż, który miałam wykonany na sesję walentynkową( nie wiem czy Wam wspominałam, ale wygraliśmy z moim M, ten konkurs)-jakiś czas temu sesja ta się odbyła-byłam pewna że to przez jakiś kosmetyk,który moja makijażystka wykonała. A jeszcze wcześniej myślałam że za często używałam acetonu i to on mi narobił takiej krzywdy.

Jak się to zaczęło ?
Paznokcie hybrydowe robiłam od niedawna. Pierwszy swój zestaw zamówiłam sobie na walentynki, a może troszkę wcześniej.
Wszystkie produkty, które miałam były firmy SEMILAC- byłam tą firmą zafascynowana. Każdy ją polecał i był bardzo zadowolony. Stwierdziłam,że i ja chcę mieć swój zestaw startowy.
 Paznokcie malowałam co trzy tygodnie-odrost już mnie strasznie denerwował
 Zawsze zdejmowałam za pomocą acetonu i foli.
Nie miałam nic do tej firmy do czasu, gdy... no własnie!!!! 
Na samym początku po dwóch miesiącach używania tych lakierów pierwszym objawem, który się u mnie pojawił to był świąd na moich dłoniach wokół paznokcia,na opuszkach i na całej dłoni, dzieńźniej pojawiły się malutkie pęcherzyki wokół paznokci,które były wypełnione wodątrzeciego dnia te pęcherzyki się powiększały,a czwartego spod paznokcia sączyła mi się ropa. (tak wiem,że to wstrętne i nie powinnam tego pisać, ale jednak chciałabym co niektóre ostrzec).
Nie byłam pewna od czego to wszystko mi się stało. Nie zwracałam na to kompletnie uwagi, niemniej jednak moje paznokcie z dnia na dzień wyglądały coraz gorzej. Musiałam coś z tym zrobić , bo jednak nie wyglądały one najlepiej. Moje skórki same schodziły, niektóre z nich odrywałam bo mnie cholernie denerwowały. Starałam się tego nie ruszać i nie drapać,niestety świąd był tak silny,że czasami nie mogłam się powstrzymać.
Do dermatologa zgłosiłam się dopiero po tym jak wysypało mnie również na twarzy, miałam całe czoło w tych pęcherzykach, policzki jak również brodę. Byłam pewna że to wszystko spowodowane było pyłkami i kurzem, który teraz występuje przy wiośnie. Miałam zakaz malowania i stosowania jakichkolwiek kosmetyków przez około dwa tygodni.

Co mi przepisał lekarz-dermatolog ?

-na opuszki MUPIROX, jest to antybiotyk w kremie, który należy podać bezpośrednio na skórę stosowany najczęściej przy zakażeniach bakteryjnych, 
-na pęcherzyki ELOSONE na atopowe zapalenie skóry jak również na łuszczycę, maść pomogłami w tym aby świąd był mniejszy i aby wysuszyło pęcherze.
-na twarz PROTOPIC stosowana jest do leczenia umiarkowanych i ciężkich postaci atopowego zapalenia skóry.

Kilka zdjęć mniej więcej jak to się u mnie prezentowało.





Dziś moje paznokcie wyglądają tak.
Pomniejszone, poszerzone, zniszczone( wczoraj je pozrywałam,dlatego płytka paznokcia wygląda nie za ciekawie ). Opuchlizna zeszła, natomiast skórka się odbudowuję.

Troszkę posłużyłam się postem od Moniki, dlatego nie piszcie mi że wszystko zgapiłam. Jestem jej bardzo wdzięczna za ten post, za to że udzieliła mi wszelkich informacji i że mogłam również i ja co nieco udostępnić.
Kremy które przepisała mi moja p. dermatolog różnią się. Nie chce robić jakiejś reklamy kremów czy też antybiotyków. Chciałabym Was uchronić przed bólem jakim doznałam ja , Candymona i wiele,wiele innych kobiet, które możecie zobaczyć na grupie na FACEBOOKU- klik.

Jak się dowiedziałam o tym ,że to nie kosmetyki i nie pyłki ?
We wtorek 26.04 postanowiłam,że skoro już mam wyleczone pazurki i moja wysypka z twarzy znikła- to czemu by nie wrócić do ich pomalowania? Siostrze obiecałam, że jeśli to wszystko powróci od razu je zdejmę
Pomalowałam je wieczorem, a w nocy.... z bólu i ze świądu nie mogłam wytrzymać, ocierałam swoje dłonie o wszystko co było w pobliżu.( pościel, dywan, prześcieradło ). Śmiejcie się , ale taka prawda. Rano wstałam, z napuchniętymi, zaczerwionymi i z małymi pęcherzami, znów na moich dłoniach.

Szybko chwyciłam telefon , wpisałam w wujka GOOGLE-uczulenie na hybrydę. Wyświetlił mi się post własnie od Candymona,czytam i uwierzyć nie mogłam, że i mnie się to przytrafiło. Obserwuję ją od niedawna i gdybym wiedziała, o tym wcześniej kompletnie nie zabierałabym się za kupno zestawu do manicure hybrydowe i nadal jeździłabym do swojej ulubionej kosmetyczki. ( Tak, tak!!! Tak się tylko mówi.Nikt nie jest w stanie określić czy ten bądź jakikolwiek inny produkt może nas od razu uczulić. Ja nie byłam i nadal nie jestem w stanie sobie odpowiedzieć na co konkretnie jestem uczulona. Nie wiedziałam że może mnie coś uczulić i nie byłam świadoma żeby jako takie testy alergiczne sobie zrobić. ) Testów nie robiłam od ponad 16 lat więc skąd mogłam wiedzieć,że to właśnie hybryda mnie uczuli. 

Bardzo wiele blogerek jak i vlogerek poleca firmę Semilac i jest z niej zadowolona.Cieszę się z tego powodu  !!! Ja do połowy kwietnia również byłam nią zachwycona .

OBJAWY UCZULENIA:
- pęcherzyki wodne
- twarde i bolące opuszki palców
- swędząca skóra wokół paznokci
- powstaje onycholiza (cofnięcie się płytki)
- pękająca, wysuszona skóra wokół paznokci
- skóra twardnieje i robi się grubsza przy opuszkach
- puchnięcie palców

Malutki apel : Nie chcę tu nikomu pisać, że ma ktoś robić tak czy tak. To, że mnie lakiery hybrydowe uczuliły, to nie znaczy że Was również one uczulą. Uważajcie kochane na to co kupujecie i co będziecie stosować na swoje pazurki, a jeśli myślicie o zakupie takiego pakietu pomyślcie o zrobieniu sobie testów alergicznych, to nic nie kosztuje a jednak będziecie wiedzieć czy Was dany składnik uczula czy też nie. Zmiany paznokci mogą być naprawdę kolosalne.( widać zresztą na powyższych zdjęciach )
 Moje  na tą chwilę nie są tak ładne jak były kilka tygodni temu.
Niestety...człowiek popełnia w życiu wiele błędów i na swoich błędach się uczy. Doszłam do wniosku że nie będę próbować zakupu nowych lakierów z innej firmy, pozostanę przy żelach , ale na pewno nie teraz- zdecydowanie nie teraz ! Chcę je wyleczyć i dać im jednak trochę odpocząć. Nie będę kombinować.


Pozostawiam Was z ostatnimi kolorkami jakimi mogłam pomalować swoje pazurki.

Na zdjęciu widać popękane skórki, jak również zaschniętą ropę.



Uważajcie na siebie i powodzenia !

Przy okazji mały konkurs na fanpageu.





26 kwietnia 2016

WYNIKI rozdania | Firmoo

Dzień dobry Kochani,
Przychodzę do Was z wynikami rozdania z Firmoo już dziś, a to tylko dlatego że bardzo mało osób wzięło w nim udział.
Do wygrania była JEDNA para okularów oraz 5 voucherów w formie bonu lub kuponu rabatowego o wysokości 10 %.
Podczas losowania pomogła mi stronka losowe.pl 
Każdy z uczestników otrzymał numery pod swoim komentarzem: 1 punkt za obserwację i jeden komentarz pod innym postem, DODATKOWO : 2 punkty za obserwację mojego fanpage bądź Instagram, 1 punkt za obserwację na Google +, 3 punkty za wklejenie baneru na swoim blogu, 1 punkt za obserwację sponsora na dowolnie wybranym social media, oraz 5 punktów za dodanie małej informacji o moim na swoim blogu.

A oto wygenerowane losowe liczby! 

Jest mi miło ogłosić,że jedną parę okularów i DWA vouchery wygrywa ( jako jedyna, otrzymuje trzy nagrody,a to dlatego że generator wylosował trzy numerki) :

Karolina Milczarz - GRATULUJĘ kochana zwycięstwa ! 
VOUCHERY wygrywają również:

Beata Pilarska - GRATULUJĘ wygranej !

Wielopokoleniowo 3 - GRATULUJĘ wygrania vouchera!
Camess- GRATULUJĘ wygranej!

Bardzo dziękuję wszystkim za udział w rozdaniu.


Osoby, które zwyciężyły proszę o kontakt w ciągu 4 dni od ukazania wyników
na adres email : makeedreamss@o2.pl

24 kwietnia 2016

Niedzielny obiad u liikeeme

Cześć Kochani ! Dziś przychodzę do Was trochę z kuchennej strony. Czasem lubię coś ugotować dla swoich bliskich. W dzisiejszym poście znajdziecie mój niedzielny obiad, który zrobiłam dla rodzinki.
Przepis jest bardzo łatwy,ale potrzeba trochę do niego czasu. Ktoś jeśli jest wprawiony w gotowanie szybko sobie z nim poradzi. A więc nie przedłużając zapraszam do mojego małego przepiśnika.



Umyte,bądź obrane pieczarki kroimy w kostkę. Piersi z kurczaka również kroimy w małą kostkę. Do piersi i pieczarek dodajemy dwa jajka ze startym żółtym serem i mąką. Wszystko to łączymy w jednej misce, przyprawiając vegetą. Następnie smażymy na oleju na "złoty kolor" − tzn. nakładamy łyżką na patelnię ok. 2 łyżki na jeden placuszek . (to zależy od nas jakiej wielkości chcemy mieć placuszka)

-pieczarki 500g
-pierś z kurczaka 500g
-1 cebula
-3 łyżki mąki pszennej
-2 jajka
-ser 250g
-1 łyżka wegety



Aby zrobić surówkę musimy zetrzeć na naszej tarce jabłko oraz marchewkę.Cebule kroimy w drobną kosteczkę jak również kapustę pekińską. Wszystko to łączymy ze sobą dodając 2-3 łyżki majonezu.

-1 marchewka
-połowa 1 cebuli
-1 jabłko
-połowa kapusty pekińskiej
-majonez



 Na samym początku musimy je troszkę podgotować. Odcedzamy wodę i osuszamy je na palniku. Następnie wkładamy na brytfannę, polewając olejem i przyprawiając wedle uznania przyprawami. Wkładamy do pieca na 180C z termoobiegiem, aby skórka nam się zarumieniła i zrobiła się chrupiąca.


Przyprawy do ziemniaczków.
Tutaj sypię wszystkiego na oko,
-wegeta
-zioła prawalsalskie
-papryka słodka bądź ostra



A tak prezentuje się mój niedzielny obiad w całości.




Polub mnie na Facebooku i bądź na bieżąco  ! 💋







20 kwietnia 2016

Krem ochronny z witaminami A+E LINOVIT - moja recenzja

Krem do codziennej pielęgnacji i ochrony skóry suchej, wrażliwej i często ulegającej podrażnieniom zarówno dzieci, jak i dorosłych.




CZYM JEST KREM LINOvit?

Linovit A+E jest kremem ochronnym z witaminami A i E,to kosmetyk do codziennej pielęgnacji i ochrony skóry suchej, wrażliwej i często ulegającej podrażnieniom zarówno u dzieci, jak i dorosłych.

CO POWODUJĘ?
 Łagodzi podrażnienia skóry.
• Chroni przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi.
 Łagodzi skutki działania niekorzystnych czynników zewnętrznych takich jak: wiatr, suche powietrze, detergenty.
• Zmniejsza rogowacenie naskórka ( doskonale sprawdza si
ę na przesuszone skórki, dłonie oraz pięty).

Krem ochronny Linovit A+E dobrze rozprowadza się na skórze pozostawiając na jej powierzchni odczuwalną stabilną osłonę. Po aplikacji następuje wyraźne uczucie natłuszczenia, nie powoduje uczucia ściągania naskórka po wchłonięciu.

JAKIE SĄ PRZECIWWSKAZANIA DO STOSOWANIA?
Ostre stany zapalne skóry wymagające leczenia farmakologicznego oraz stwierdzona alergia lub nadwrażliwość na którykolwiek składnik kremu.

SPOSÓB UŻYCIA : miejscowo na skórę.

SKŁAD: Aqua, Paraffinum Liquidum, Ozokerite, Ceresin, Lanolin Alcohol,Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum.(Witamina A   80 000 j.m. , Witamina E   0,8 g, Woda    48,6 g, Euceryna bezwodna S   50,0 g )

CENA: 5,49 zł ja zapłaciłam 7,49 zł.
POJEMNOŚĆ: 50 g

Produkt może być stosowany u dzieci.

 Produkt  przebadany dermatologicznie.

PLUSY:
cena
dostępność
nawilżenie
łagodzi podrażnienia
chroni skórę
wydajny
wydajny 

MINUSY:
brak

MOJA OPINIA: Produkt używam od niedawna. Mój dermatolog zlecił mi używanie tego kremu ze względu na to że miałam bardzo wysuszone palce, po preparacie którym zdejmowałam moje pazurki hybrydowe. Szczerze? Jestem bardzo z niego zadowolona. 
Konsystencja jest bardzo gęsta, przez co trochę ciężko wyciska się go z tubki ale za to bardzo łatwo rozprowadza się go na dłoniach.Szybko wnika w skórę. Zapach kremu jest zniewalający, nie odstrasza tak jak inne,bardzo długo się utrzymuję.Jest jednym z lepszych kremów do rąk jaki używałam, bardzo dobrze nawilża, pielęgnuje i regeneruje dłonie, skórki oraz paznokcie. Mogę z czystym sumieniem polecić go Wam.
Do następnego !

Zobacz więcej: