27 września 2016

Ogórkowa praca sezonowa

Przyszedł czas,żeby Wam troszkę o niej opowiedzieć.

Zacznijmy od tego co to jest w ogóle praca sezonowa ?

Praca sezonowa – praca wykonywana przez część roku, związana z określonym sezonem, tj. z właściwą porą roku, a zwłaszcza z warunkami atmosferycznymi.

Praca sezonowa wykonywana jest przez osobę fizyczną na podstawie przepisów kodeksu pracy, tj. jako umowa na czas określony, umowa na czas wykonania określonej pracy. Praca sezonowa może być również wykonywana w oparciu o przepisy ustawy o pracownikach tymczasowych, zatrudnianych przez agencje pracy tymczasowej.
Dla charakterystyki pracy sezonowej kluczowe jest także pojęcie sezonu, które wyznacza czas trwania umowy o pracę. Ograniczony czas jej obowiązywania wynika bezpośrednio z właściwości danej pracy. Można więc określić zatrudnienie sezonowe jako zatrudnienie mające na celu wykonywanie prac, których występowanie lub nasilenie ma charakter okresowy, związany bezpośrednio z właściwościami pór roku. Praca sezonowa należy zatem do umów terminowych mających najczęściej zastosowanie w takich sytuacjach jak potrzeba zastąpienia pracownika nieobecnego, czy też występowanie okresów wzmożonej działalności przedsiębiorstwa.

Typy pracy sezonowej, gdzie można znaleźć zatrudnienie:

-rolnictwo: zbiory owoców i warzyw,
-turystyka: hotelarstwo, hostele, kempingi, gastronomia, rozrywka, ośrodki wypoczynkowe
-praca na morzu: na statkach wycieczkowych, promach,
-praca w fabrykach,
-praca w przetwórstwie
-praca na budowach i przy remontach
-praca w handlu
-prace dorywcze
-muzykowanie i występy na ulicach
-praktyki i staże zawodowe
-au pair
-praca dla wolontariuszy


Moim miejscem pracy były Niemcy, dokładnie Bawaria. Wybrałam się tam z moim M. i mamą.
Czas naszego wyjazdu trwał od 26.06-27.08. Wyjechaliśmy rano, jakoś o godz. 5:00 własnym autem, na miejsce docelowe dojechaliśmy między 17-18.Mieliśmy dużo postojów (na potrzeby fizjologiczne, coś do jedzenia i żeby nóżki rozprostować,a no i autko zatankować ). 
Na takiej pracy sezonowej razem z M. byliśmy drugi raz. Nasze pierwsze wrażenie na miejsce pobytu było: -" no nieźle ". Duże pomieszczenie, piętrowe łóżka, stół,fotele,lodówka no i kuchenka. Prawie jak w domu, czyż nie ? :)
W naszym pokoju mieszkaliśmy we troje, oprócz nas mieliśmy sąsiadów z Rumuii jak i również naszych rodaków z Polski. Jedni z nich w swoich pokojach posiadali toaletę razem z prysznicem, my akurat trafiliśmy na taki gdzie tego nie mieliśmy Musieliśmy schodzić na parter,żeby się załatwić czy też wykąpać. Z tym problemu nie było. Do wszystkiego można się przecież przyzwyczaić, uwierzcie mi! Pracę zaczęliśmy następnego dnia w poniedziałek, dzień przed czekaliśmy do 22 na listę, lista informowała nas gdzie kto i na jakim flugu będzie. Nasza pobudka była zawsze o 5:00, śniadanie, przygotowanie rękawiczek ,rękawów foliowych, trzeba było ubrać się na cebulkę i heja na 6 w pole. Co to jest w ogóle flug ?Jest to ciągnik, przy którym po bokach dołączone są skrzydła przykryte plandeką. Inaczej Wam tego niestety nie umiem wytłumaczyć. Poniżej zdjęcia:
 Zdjęcia z google. Niestety ja nie miałam czasu na robienie zdjęć, w czasie przerwy wolałam leżeć, albo po prostu złapać drzemkę. Co w moim przypadku było to bardzo częste.
Praca ta nie była na kucaka, bądź na stojaka. Miałam pracę nie dość,że leżącą to na dodatek jeszcze mi za nią płacili.
 Pracowaliśmy od godziny 6:00 do max 19, raz zdarzyło się tak że skończylismy o 19:30.
Możemy sobie obliczyć,że jest to 13h, godzin pracy dokładnie było 11, czasami 11.30 nigdy nie było tak,że mielliśmy 12h. Odliczana była 1h odpoczynku, była to tzw. pora obiadowa na polu z bułeczkami i wodą mineralną plus za każdym razem gdy skończylismy rajke i mieliśmy wjeżdżać w drugą mieliśmy 10 min pauzy na kukurydzową toaletkę i złapania jakiejś kanapeczki. 
Ottt, zdjęcie z tego roku. No make-up także się nie przestraszcie :)

Praca nie jest ciężka fizycznie, pracują jedynie ręce które muszą zerwać ogórka, podnieść go i wrzucić na taśmę i tyle.


Tyle? Gdy jest upał 40C i pracujesz 11h w polu to można by rzec,że aż! Dokładnie. Pot się leje z ciebie, grzeje Cię w te gumowe rękawice, głowa jest cały czas w dole,a ciśnienie Ci tak uderza,że chce z Ciebie wylecieć. Powaga. Znów, gdy jest deszcz jest cholernie mokro. wieje, no i co najgorsze jest zimno. Całe ciało leży, jedyne co pracuje to ręce one nie ogrzeją Ci całego ciała. Co w takiej sytuacji możemy zrobić ? Ubrać się w 3 pary bluz, legginsy(faceci kalesony) no i na to dresy, a jeszcze do tego możemy się przykryć kocem, bądź jeśli ktoś zabrał ze sobą śpiwór to może w niego wejść. Do leżenia miałam kółko,takie które dzieci używają podczas uczenia się pływania bądź jakąś grubszą gąbkę. Moja mama miała grubszego jaśka, bo na kółku piersi się jej nie mieściły.

Powyżej zdjęcie z ubiegłego roku, taśma aż się zapychała, tyle było ogórków.

Nasze pole miało długość 300m, taką długość potrafiliśmy jechać 3h, czasami było tak że 3,5h jak było dużo ogórka. 300m i tyle czasu. Szok, prawda?


 Czasami zdarzało się tak,że w naszych rajkach pojawiały się piękne małe istotki. 
 Czyż nie urocze ? 



Co jedliśmy bądź co ze sobą zabraliśmy ?
To co długoterminowe, co się nie popsuje podczas przewozu i które dobrze są zapakowane, czyli min. : konserwy,słoiki z pulpetami,gołąbkami, zupki chińskie, makarony do spagetti,do rosołu,przyprawy różnego rodzaju do kurczaka,pieprz,sól,cukier itp. szynki hermetycznie pakowane,kiełbasę czy też parówki.
Coś do picia: kawa rozpuszczalna,parzona,herbatę zwykłą i smakową jak kto woli i preferuje.
Mięsa mielone jakieś piersi z kurczaka,jogurty,sery kupowaliśmy już na miejscu.
Byliśmy swoim autem,także kiedy nam pasowało to jechaliśmy do sklepu.
Całe dwa miesiące zleciały nam naprawdę szybko. Pogoda nas rozpieszczała, raz ciepło raz zimno-zmienna była jak kobieta :) Szef był niemcem, ale śmiało można było się z nim dogadać po polsku.
Nie było tam żadnych pośredników, którym trzeba było płacić za załatwienie wyjazdu.
Na przywitanie szef w prezencie dawał każdej osobie 3 pary rękawiczek i papier toaletowy,dodatkowo każdego dnia można było sobie brać całkowicie za darmo skrzynkę wody mineralnej.
Niby nie tak dużo a jednak coś. Za nocleg nic nie płaciliśmy.Zaliczki były w każdy poniedzałek, przeznaczaliśmy ją jedynie na zakupy w postaci spożywczych produktów.

To chyba tyle mojej opowieści.
Jeśli o czymś zapomniałam piszcie jeśli macie jakichkolwiek pytań.

Do następnego moi mili !!



14 września 2016

Wrześniowy przegląd www.SHEIN.com

Co jakiś czas, gdy mam wolną chwilkę, albo gdy jestem chora ( właśnie dziś jest taki dzień) przeglądam wszystko to co jest związane z modą i nie tylko. Złapało mnie wstrętne przeziębienie, katar,kaszel, ból gardła...wszystko na raz ! Nie polecam ! Leże w łóżku i nie mam co z sobą zrobić.Chciałabym podzielić się z Wami moją wislistą tym co wpadło mi w oko, liczę również na to, że i Wam przypadną do gustu. Tak dawno nic nie było na moim na blogu, czas to zmienić. :) 
Dzisiejszą wishlistę mam od sklepu www.SHEIN.com jest on drugim sklepem zagranicznym który najbardziej przypadł mi do gustu.
Asortyment jaki posiadają jest naprawdę ogromny.
Aktualnie na stronie sklepu trwają promocję nawet do 50 %, które powoli się kończą, także spieszcie się!
Zbliża się zima, a więc napełniamy szafy ciepłymi swetrami, kurtkami i butami. Spójrzcie co przykuło najbardziej moją uwagę.


 KURTKA 1- tutaj
KURTKA 2- tutaj
KURTKA 3- tutaj


KURTKA 4- tutaj
KURTKA 5- tutaj
KURTKA 6- tutaj



BOTKI 1- tutaj
BOTKI 2- tutaj
BOTKI 3- tutaj



KOZAKI 1- tutaj
KOZAKI 2- tutaj
KOZAKI 3- tutaj


SWETER 1- tutaj
SWETER 2- tutaj
SWETER 3- tutaj


SWETER 1-tutaj
SWETER 2-tutaj
SWETER 3- tutaj





Ps. Zadawajcie pytania do Q&A w poprzednim poście :)
      Polub mnie na Facebooku  ! 💋

8 września 2016

Come back !!

Po długiej nieobecności wracam do Was . 
Posty zaczną pojawiać się regularnie w każdy piątek.
Bądźcie czujni .

Ps. Postanowiłam zrobić post dotyczący Q&A, serdecznie zapraszam do zadawania pytań pod tym postem.

 Buziaki :* :*